Posty

Wyświetlam posty z etykietą Danuta Stenka

Rządzenie to nie bajka *

Obraz
O „Królu Maciusiu Pierwszym” Tadeusza Kabicza na podstawie napisanej przeszło 100 lat temu przez Janusza Korczaka książki zrobiło się głośno długo przed jego premierą. Najpierw za sprawą powrotu po latach do Teatru Telewizji Marka Kondrata w roli Doktóra, potem z powodu śmierci Jana Frycza, który zagrał w spektaklu swoją ostatnią rolę na tej największej scenie świata. Scena zbiorowa. Fot Karolina Jóźwiak/TVP W obliczu tych okoliczności istniała obawa, że wymowa historii stworzonej przez Janusza Korczaka nie wybrzmi dostatecznie mocno. Tak się jednak nie stało. Także dzięki wspomnianym wyżej aktorom, a i całej obsadzie spektaklu. A ta jest prima sort, jak się mówiło w czasach współczesnych tytułowemu bohaterowi. Dość wymienić takie nazwiska, jak Danuta Stenka (Ministra oświaty), Karolina Gruszka (Ministra finansów), Tomasz Kot (Minister sprawiedliwości) czy Borys Szyc jako Minister wojny. Najbardziej oczywista konkluzja płynąca z „Króla Maciusia Pierwszego” to ta mówiąca o tym, że s...

Tajemnica XIII Księgi "Pana Tadeusza" *

Obraz
Ekscytująco i rozkosznie zabawnie rozpoczął się nowy sezon Teatru Telewizji. Krotochwila Macieja Wojtyszki przedstawia spotkanie dwóch Romantyków: Adama Mickiewicza i Aleksandra Fredry. Scena zbiorowa. Fot. Arsen Petrovych/TVP Maciej Wojtyszko jest wytrawnym autorem przedstawiającym prawdziwe lub domniemane spotkania wybitnych postaci z polskiej kultury. Dość przypomnieć dwie jego sztuki z Teatru Polskiego i Narodowego w Warszawie, pokazywane w ubiegłym roku w Teatrze Telewizji: „Deprawator”, którego bohaterami byli Gombrowicz, Herbert i Miłosz oraz „Dowód na istnienie drugiego” z Gombrowiczem i Mrożkiem jako protagonistami. Tym razem Wojtyszko zetknął ze sobą dwóch krańcowo różnych autorów: poważnego, narodowo – ojczyźnianego Adama Mickiewicza i mistrza komedii Aleksandra hrabiego Fredrę. Panowie spotykają się w Hotelu Lambert w Paryżu w 1850 roku. Spotkanie nie ma zbyt miłego początku, bowiem Mickiewicz jest przekonany, że tylko Fredro dysponuje takim talentem, który umożliwi...

Podwójna tożsamość Ernesta *

Obraz
Po kilku spektaklach będących przeniesieniem na telewizyjny ekran przedstawień granych swego czasu w teatrach stacjonarnych Teatr Telewizji zaprosił 21 października 2024 roku na widowisko zrealizowane specjalnie dla tej „największej sceny świata”. To „Pełna powaga. Komedia dla ludzi bez poczucia humoru” Oskara Wilde’a w reżyserii debiutującego w Teatrze TVP Tadeusza Kabicza. Helena Urbańska, Piotr Trojan, Mateusz Więcławek. Fot. Waldemar Kompała/TVP Sztuka napisana przez Wilde’a pod koniec XIX wieku gościła już w Teatrze Telewizji w 1968 roku, kiedy to Jerzy Gruza zrealizował ją z Gustawem Holoubkiem i Andrzejem Łapickim w rolach głównych pod tytułem „Brat marnotrawny” (w pewnych źródłach można też znaleźć informacje o spektaklach z 1961 i 1967 r.). Pod tym tytułem grana ona była w wielu polskich teatrach, choć czasami można było ją obejrzeć jako „Bądźmy poważni na serio”. To zamieszanie z tytułami wynikało z obecności w oryginale słowa earnest , co znaczy poważny, szczery ale równ...

"Krawiec" na miarę naszych czasów* - premiera sztuki Sławomira Mrożka w Teatrze TVP

Obraz
Sławomir Mrożek napisał „Krawca” w 1964 roku, tym samym, w którym ukazało się słynne „Tango”. Widocznie jednak autor nie uznał swojego nowego dramatu za wystarczająco dobry, skoro schował go na długie 13 lat w szufladzie. Prapremiera odbyła się w 1978 roku w szczecińskim Teatrze Współczesnym w reżyserii Janusza Nyczaka. 9 maja 2022 roku Teatr Telewizji pokazał sztukę „Krawiec” wyreżyserowaną przez Marka Bukowskiego. W tytułowej roli wystąpiła Danuta Stenka. Fot. Łukasz Wrona To zaledwie druga realizacja tego dramatu w Telewizji Polskiej: pierwsza, z 1997 roku, wyreżyserowana przez Michała Kwiecińskiego z Andrzejem Sewerynem w roli tytułowej trafiła już do „Złotej Setki Teatru Telewizji”. Osobiście po raz pierwszy widziałem „Krawca” na początku lat 80. minionego wieku w Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach i przyznać muszę, że do dziś to przedstawienie wyreżyserowane przez Józefa Skwarka z Mirosławem Henke w głównej roli tkwi w mej pamięci. Pewnie dlatego, że czas był wówczas sz...

Tylko aktorów żal... - "Bartkowiak", nowy film od Netflixa

Obraz
  Nie mam sumienia potępiać w czambuł nowy film wyprodukowany przez Netflix. Dlatego też na Filmwebie przyznałem „Bartkowiakowi” (premiera: 28 lipca 2021 r.) pięć gwiazdek, co oznacza: średni. W dużym stopniu dlatego, że pojawiają się w nim aktorzy, których cenię lub zwyczajnie lubię. Damian Majewski i Józef Pawłowski w jednej ze scen filmu. Fot. Netflix Niestety, udział w tej produkcji aktorów, o których będzie jeszcze mowa, nie pomogła obrazowi Daniela Markowicza , znanemu do tej pory głównie jako producent i autor efektów specjalnych (m.in. „Gorzko, gorzko”, „Diablo. Wyścig o wszystko”, „Totem”) tudzież jako aktor epizodyczny (wystąpił na przykład jako ksiądz w słynnym filmie „Zenek” Jana Hryniaka). Jego reżyserski debiut wpisuje się w nurt kina sensacyjnego o zabarwieniu sportowym. Najbliżej mu na krajowym gruncie do filmu „Underdog” Macieja Kawulskiego sprzed dwóch lat ze świetną rolą Eryka Lubosa. Podobnie jak tam, także i w „Bartkowiaku” głównym bohaterem jest zawodnik MM...