Miasto Łódź jak ziemia obiecana *
W ubiegłym roku minęło pół wieku od premiery „Ziemi obiecanej” Andrzeja Wajdy, filmu powszechnie uznawanego za jedno z największych osiągnięć kinematografii polskiej. Fot. Radio 357 Tytuł był nominowany do Oscara za najlepszy obraz nieanglojęzyczny (przegrał z radziecko- japońskim dziełem Akiry Kurosawy „Dersu Uzała”). Kulisom powstawania „Ziemi obiecanej” jest poświęcone czteroczęściowe słuchowisko Krzysztofa Tubilewicza „Pewnego razu… w Łodzi”, które zdobyło jurorskie wyróżnienie Anny Wieczur w konkursie na najlepsze słuchowisko Fundacji Fonorama. Pierwsza część słuchowiska zatytułowana „Tu i teraz” przedstawia genezę realizacji filmu. Mówi o tym, jak Andrzej Wajda pogrążony w kryzysie po „Weselu” według dramatu Wyspiańskiego nosi się z zamiarem porzucenia twórczości reżyserskiej. I niewykluczone, że istotnie by to zrobił, gdyby nie Andrzej Żuławski, który podsunął mu książkę Władysława Reymonta, której akcja rozgrywa się w Łodzi, mieście, gdzie Wajda ukończył reżyserię w słynn...