Posty

Wyświetlam posty z etykietą Łukasz Lewandowski

Wespół w zespół, czyli dwie uczelnie, dwie miniatury *

Obraz
Scena Teatralna Trójki należy do grona tych nielicznych teatrów, które grają podczas wakacji. Premiera zaprezentowana 11 lipca 2026 r. miała szczególnie nietypowy charakter. Nagranie miniatur. Fot. Robert Jarosz Oto bowiem siły twórcze połączyły białostockie filie warszawskich uczelni: Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina (Wydział Reżyserii Dźwięku) i Akademii Teatralnej (Wydział Reżyserii i Wydział Aktorski), by stworzyć dwie autorskie miniatury teatralne, których autorkami są: Emma Kovacova i Magdalena Dąbrowska (studentki Roberta Jarosza ).  Obydwie zrealizowała Anita Palimąka (studentka Andrzeja Brzoski ), a wystąpili studenci – uczestnicy zajęć „Praca z mikrofonem” prowadzonych przez Łukasza Lewandowskiego . „Wielka wyprawa małych stworków” Tekst tej miniatury napisała i wyreżyserowała Emma Kovacova. Pomysł zaczerpnęła z zasłyszanej historii dziewięciogodzinnego lotu, podczas którego wszyscy pasażerowie zostali zarażeni. Stało się to za sprawą tytułowych małych stworkó...

W pociągu pełnym Słowa *

Obraz
  Najbardziej dojmującym doznaniem, które pozostaje po „Kolejach losu” w lubelskim Teatrze Wschodnim, są wewnętrzna cisza i spokój wywołane mocą poetyckiego słowa. Scenarzysta i reżyser, Łukasz Lewandowski, zderzył ze sobą poezję Wisławy Szymborskiej i Zbigniewa Herberta – dwóch jakże silnych osobowości twórczych. Paulina Prokopiuk i Daniel Salman. Fot. materiał Teatru Wschodniego Poetka i poeta jadą w jednym pociągu, w dwóch sąsiadujących (tak przynajmniej się wydaje) przedziałach. Marta Góźdź na małej scenie teatru przy ulicy Lubartowskiej możliwie wiernie odtworzyła intymną, wręcz klaustrofobiczną przestrzeń starodawnego wagonu kolejowego, z charakterystycznymi pomarańczowymi fotelami. Wizualizacje Łukasza Wójtowicza pokazują widok zza okna pociągu, a muzyka Stanisława Leśniewskiego zdaje się imitować stukot kół. Damian Bakalarz światłami wydobywa z mroku osobę, która w danym momencie wypowiada swoje kwestie. W ciemności pozostaje publiczność, w kompletnym skupieniu chłonąca...

Śmierć i wniebowzięcie Hanusi *

Obraz
W Wielką Sobotę Teatr Polskiego Radia zaprosił na premierę słuchowiska „Hanusia” Gerharta Hauptmanna (w przekładzie Marii Konopnickiej), wpisując się tym samym w atmosferę Świąt Wielkiej Nocy, tym bardziej że w oryginale tytułu sztuki znajduje się słowo „wniebowzięcie”. Adaptacji dramatu dokonała i słuchowisko wyreżyserowała Magdalena Małecka-Wippich. W pierwszym rzędzie: Krzysztof Szczepaniak, Sara Lityńska, Łukasz Lewandowski. Fot. Krzysztof Świeżak Napisana w 1893 roku „Hanusia” jest wyjątkową sztuką w dramaturgicznym dorobku niemieckiego autora, laureata Nagrody Nobla, urodzonego w dzisiejszym Szczawnie-Zdroju, a zmarłego w Jagniątkowie, będącym obecnie dzielnicą Jeleniej Góry. Hauptmann jest bowiem uważany za przedstawiciela nurtu naturalistycznego w teatrze światowym. W swoich dramatach przedstawiał obraz nizin społecznych: ich biedę, wyzysk i niesprawiedliwe traktowanie ze strony wyżej stojących w strukturze klasowej warstw społeczeństwa. Co prawda akcja „Hanusi” d...

Idee Osterwy ciągle aktualne *

Obraz
Daniel Salman, nawiązując do tradycji Reduty Juliusza Osterwy – patrona lubelskiego teatru, którego członkiem jest od momentu ukończenia Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej w Warszawie – realizuje objazd ze swoim najnowszym monodramem, odwiedzając różne ośrodki kulturalne w Polsce i poza jej granicami. Tylko w ostatnim miesiącu z " Marzycielem" wystąpił w Tarnowie, Sopocie, Bełżycach, Wilnie (tu spektakl odbył się w Teatrze Starym, dawniej na Pohulance, gdzie przez pewien czas stacjonowała Reduta Osterwy) oraz w Łodzi, gdzie zdobył I nagrodę VIII Festiwalu Jednego Aktora MonoFest. Monodram Marcina Bartnikowskiego w reżyserii Łukasza Lewandowskiego został także pokazany w Ostrowcu Świętokrzyskim.   Daniel Salman w "Marzycielu". Fot. Krzysztof Krzak Bohaterem monodramu jest Juliusz Osterwa – aktor, reżyser i reformator teatru, artysta o wyrazistej wizji sztuki, który mimo wszelkich przeciwności losu stara się spełnić swoje marzenia. Największym z ni...

Prawda przynosi wolność? *

Obraz
Pamiętam, choć od tamtego momentu minęły już cztery dekady z naddatkiem, jak na zajęciach z literatury powszechnej mówiliśmy, iż jednym z ulubionych motywów Henryka Ibsena, norweskiego dramaturga jest problem prawdy i jej oddziaływania na losy zwykłego człowieka. Dotyczyło to jego bodaj najbardziej znanego dramatu, jakim jest „Dzika kaczka”, ale i „Upiory”, pokazane w wersji 3.0 w Teatrze Telewizji 20 stycznia 2025 roku, a wyreżyserowane przez Annę Augustynowicz. Scena zbiorowa. Fot. Waldemar Kompałą/TVP Zadziwiające, jak ten powstały w 1881 roku „dramat rodzinny w trzech aktach” przystaje do czasów współczesnych. I to bynajmniej nie ze względu na uniwersalny temat prawdy i kłamstwa. Jeśli uważnie wsłuchamy się w kwestie mówione przez aktorów (a ci zaangażowani przez Augustynowicz są przynajmniej świetni, a w każdym razie idealnie realizujący zamysł reżyserki; proszę się o tym przekonać odtwarzając spektakl na vod TVP), to kwestii pojawiających się w obecnych czasach „dosłuchamy”...

Porozmawiajmy o teatrze... *

Obraz
Po znakomicie przyjętej i nagradzanej „Sonacie Kreutzerowskiej” Daniel Salman zrealizował za środki ze stypendium ZASP kolejny monodram, tym razem niejako „branżowy”, bo poświęcony teatrowi i jednemu z jego znaczących twórców, jakim był Juliusz Osterwa. Do współpracy nad „Marzycielem” zaprosił Łukasza Lewandowskiego jako reżysera i Marcina Bartnikowskiego, który napisał bardzo dobry tekst. Daniel Salman. Fot. Malwina Majer Myliłby się ktoś sądząc, że to pomnikowy hołd aktora Salmana wobec patrona macierzystego teatru w Lublinie, z którym jest związany od kilkunastu lat. Owszem, wątki biograficzne Osterwy są siłą rzeczy w monodramie obecne, także te osobiste, rodzinne. Marcin Bartnikowski wykonał w tym zakresie tytaniczną pracę docierając do licznych materiałów pisanych i ikonograficznych i wybrał te, które możliwie wszechstronnie pokazują Juliusza Osterwę jako męża, ojca, a przede wszystkim wizjonera teatru, który sztukę tę stawiał na pierwszym miejscu. Jego nowatorskie jak na...

Judasz, najsłabsze ogniwo

Obraz
Nazwisko Karola Huberta Rostworowskiego zatarło się już w świadomości większości nawet wykształconych ludzi. Dobrze więc się stało, że Teatr Telewizji sięgnął po jego dramat „Judasz z Kariothu” napisany w 1912 roku. Choć dla mnie Rostworowski to przede wszystkim „Niespodzianka” i spektakl na jej podstawie zrealizowany w 1978 roku przez Jana Świderskiego z genialną kreacją Haliny Gryglaszewskiej. Łukasz Lewandowski jako Judasz. Fot. TVP Sam „Judasz z Kariothu” też już gościł na telewizyjnej scenie teatralnej – 42 lata temu zrealizował go dla Teatru TVP Tadeusz Lis, obsadzając w tytułowej roli Jerzego Kryszaka, któremu partnerowali między innymi Ewa Dałkowska jako Rachel, Gustaw Lutkiewicz w roli Eleazara i Henryk Machalica grający Ezrę. W najnowszej realizacji dramatu Rostworowskiego, której podjął się Igor Gorzkowski Judasza gra Łukasz Lewandowski do niedawna związany z warszawskim Teatrem Dramatycznym, a obecnie z Ateneum. Karol Hubert Rostworowski przedstawia w swoim dra...

Sonata o chorej miłości* - monodram Daniela Salmana w Teatrze Osterwy w Lublinie

Obraz
Mała Scena w Teatrze im. Juliusza Osterwy w Lublinie jest rzeczywiście bardzo mała. Wszystkiego 45 miejsc w czterech rzędach. Widz ma aktorów na wyciągnięcie ręki i vice versa. To idealne miejsce na stworzenie kameralnego spektaklu. Takiego jak monodram Daniela Salmana „Sonata Kreutzerowska” według Lwa Tołstoja w reżyserii Łukasza Lewandowskiego (premiera odbyła się 26 listopada 2022 roku). Daniel Salman i Małgorzata Pietroń. Fot. Maciej Rukasz Publiczność wypełnia przestrzeń widowni przy wtórze muzyki wykonywanej na żywo przez wiolonczelistkę Małgorzatę Pietroń (zabrzmi jeszcze w znaczących momentach przedstawienia). A potem wchodzi on. Zupełnie inny niż opisywał go Tołstoj w swojej noweli: niewysoki jegomość o gwałtownych ruchach, jeszcze nie stary, lecz o przedwcześnie chyba posiwiałych kędzierzawych włosach, który miał na sobie stare dobrze uszyte palto z barankowym kołnierzem. Na scenie widzimy młodego, przystojnego mężczyznę ubranego (przez Emila Wysockiego, twórcę kostium...

"Wystarczy jeden aktor i jeden widz, żeby stał się Teatr"* - rozmowa z Danielem Salmanem, aktorem Teatru im. Osterwy w Lublinie

Obraz
Pracuje Pan obecnie nad monodramem, pierwszym w Pana ponad dwunastoletniej karierze aktorskiej. Jaki impuls spowodował, że zdecydował się Pan na tę najtrudniejszą formę sztuki aktorskiej? Daniel Salman. Fot. Alicja Pietroń Myślałem o monodramie już od dłuższego czasu. Zawsze fascynowała mnie ta forma. Lubię wyzwania, a odpowiedzialność, że wszystko spoczywa na moich barkach, że mam wciągnąć w swoją opowieść widzów i utrzymać ich uwagę przez godzinę z hakiem, a co więcej wywołać w nich uczucia, sprowokować do zadawania sobie pytań, wydaje się nie tylko ogromnym wyzwaniem, ale też jakąś pierwotną i najczystszą formą teatru i sztuki aktorskiej. W końcu wystarczy jeden aktor i jeden widz, żeby stał się Teatr. Skąd wybór „Sonaty Kreutzerowskiej” Lwa Tołstoja? "Sonatę.." przeczytałem kilka ładnych lat temu i od razu ten tekst wydał mi się świetnym "aktorskim materiałem". Interesowała mnie przede wszystkim emocjonalność głównego bohatera, która to właśnie w moim odcz...

Ideowa propaganda zamiast sztuki*

Obraz
Obecna władza (nie tylko ona, zresztą, ale ta jakby wyjątkowo) nie lubi artystów. Bo to towarzystwo – w większości – niepokorne, niespolegliwe, krnąbrne. Cóż więc z takimi czynić? Nie dać dotacji lub przyznane odebrać, odwołać dyrektora, zakazać oglądania produkcji niepokornych... Albo ośmieszyć, wszak satyra od wieków najcelniejszą bronią jest. A że obecnej władzy nie brakuje oddanych akolitów, to zawsze można któregoś z nich zaprząc do tego zadania. Na przykład Bronisława Wildsteina, kiedyś dziennikarza, dziś raczej propagandzisty w telewizji rządowej, który w ubiegłym roku wydał dzieło „Lew i komedianci”, w którym zawarł m.in. dwa dramaty, z których jeden, „Komedianci, czyli Konrad nie żyje”, pokazała 20 września 2022 roku TVP Kultura. Scena zbiorowa. Fot. Stanisław Loba/TVP Dlaczego TVP Kultura? Ano pewnie dlatego, że to kanał niszowy, dla bardziej otrzaskanego widza. A przecież Wildstein ambitnym dramaturgiem (i prozaikiem) jest, więc głoszona przezeń propaganda ubrana w pseudo...

Podzwonne dla Teatru Dramatycznego Tadeusza Słobodzianka*

Obraz
W sezonie urlopowym teatrów miłośnikowi Melpomeny pozostaje właściwie tylko buszowanie w sieci, by znaleźć jakieś zarejestrowane przedstawienie i obejrzeć ten erzac prawdziwego teatru. Można też trafić na takie perełki, jak premierowe czytania najnowszych sztuk Tadeusza Słobodzianka przygotowane w ramach projektu Laboratorium Dramatu przez Teatr Dramatyczny w Warszawie. Łukasz Lewandowski, Modest Ruciński i Adam Ferency. Fot. Karolina Jóźwiak Dwa z rzeczonych czytań - spektakli stanowią kontynuację „Kwartetów otwockich”, na które składają się mini dramaty: „Sztuka intonacji”, „Powrót Orfeusza”, „Geniusz”, „Krzew gorejący” i „Helsinki”. Na podstawie dwóch pierwszych Anna Wieczur zrealizowała na deskach stołecznego Dramatycznego wielokrotnie pozytywnie opisywane przedstawienie „Sztuka intonacji” (premiera odbyła się 8 stycznia 2022 r. na Małej Scenie) ze znakomitymi rolami Łukasza Lewandowskiego i Adama Ferencego. Anna Wieczur wyreżyserowała również „Helsinki albo montaż w X scena...