Posty

Wyświetlam posty z etykietą Zuzanna Repelowicz

Bunt lalki *

Obraz
Wchodząca na widownię publiczność może zauważyć młodą kobietę rozpartą na kanapie. To Nora, bohaterka sztuki Henryka Ibsena. Przebywa na scenie niemal przez cały spektakl, również podczas pierwszej przerwy. W drugiej „pilnowanie” widzów przejmuje Kristine – przyjaciółka z dawnych lat. To jeden z kilku nie do końca czytelnych zabiegów reżyserskich w „Domu lalki”, najnowszej premierze Teatru Powszechnego w Radomiu. Mateusz Paluch i Laura Pajor. Fot. Tomasz Kucharczyk Reżyserka Zofia Gustowska przy realizacji swojej wizji dramatu Ibsena postawiła niemal wyłącznie na żeńską ekipę twórczą – wyjątek stanowi Maciej Hanusek , odpowiedzialny za reżyserię światła. Można dopatrywać się w tym pewnej konsekwencji, bowiem „Dom lalki”, znany także pod tytułem „Nora”, bywa interpretowany jako dramat feministyczny. Ibsen koncentruje się na losach kobiety uwięzionej w konwencjach społecznych i małżeńskich. Tytułowa bohaterka jest żoną Torvalda Helmera, adwokata właśnie aw...

O Elizie, co wolała Niemca *

Obraz
Kiedy widzi się na plakacie zapowiedź przedstawienia sztuki XVIII-wiecznego autora, to człowiek spodziewa się ujrzeć na scenie aktorów przyodzianych w wykwintne krynoliny, albo choćby kontusz, żupany czy – w najgorszym wypadku – fraki. Niczego takiego nie ma w spektaklu „Małżeństwo z kalendarza” Franciszka Bohomolca w reżyserii Jarosława Tumidajskiego, które zagościło na scenie Teatru Powszechnego im. Jana Kochanowskiego w Radomiu w sylwestrowy wieczór 2024 roku. Marek Braun, Zuzanna Repelowicz, Alan Bochnak. Fot. Natalia Kabanow Swoją drogą, musiało to zabawnie wyglądać: na widowni blichtr, stroje wieczorowe, a na scenie dresiarstwo i kakofonia pstrokatych kolorów kostiumów, w które Krystian Szymczak przyodział bohaterów tej oświeceniowej komedii obyczajowej. A jako że rzecz przez Franciszka Bohomolca napisana w 1766 roku nie jest powszechnie znana, godzi się słów parę o fabule skreślić. Akcja toczy się w warszawskim domu pani Bywalskiej ( Małgorzata Maślanka ), siostry imć ...

Iwona, wyrzut sumienia *

Obraz
Teatr Powszechny w Radomiu, choć nosi imię Jana Kochanowskiego, to jednak bardziej kojarzy się z Witoldem Gombrowiczem. Zapewne przyczynia się do tego organizowany przezeń Międzynarodowy Festiwal Gombrowiczowski (w październiku odbędzie się jego 16. edycja) i fakt, iż w repertuarze zawsze znajduje się jakieś dzieło autora „Ślubu”. W ostatnich sezonach były to „Tancerz”, „Ferdydurke” i „Zbrodnia z premedytacją”, a 28 kwietnia 2024 roku dołączyła „Iwona, księżniczka Burgunda” wyreżyserowana i opracowana muzycznie przez Jarosława Tumidajskiego. To już trzecia jego realizacja w teatrze kierowanym przez Małgorzatę Potocką. Scena zbiorowa. Fot. Bogdan Karczewski Debiutancka sztuka Witolda Gombrowicza od czasu swojej prapremiery w warszawskim Teatrze Dramatycznym w 1957 roku należy do najchętniej wystawianych jego utworów. Pewnie dlatego, iż poruszane w niej zagadnienia Formy, kształtującej stosunki międzyludzkie, a także wywierającej ogromny wpływ jej „wyznawców” na jednostkę są aktua...