Posty

Wyświetlam posty z etykietą Maria Maj

40-latek pół wieku później *

Obraz
  Jednego, czego nie można z całą pewnością odmówić twórcom spektaklu Teatru Telewizji „Być jak czterdziestolatek”, to marketingowa pomysłowość. Odwołanie się już w tytule do kultowego serialu Jerzego Gruzy sprzed pół wieku musiało przyciągnąć przed ekrany określoną grupę widzów, może nawet tych, którzy nie mają w zwyczaju oglądać poniedziałkowych prezentacji na największej scenie świata. Marika Zielińska i Mateusz Znaniecki. Fot. Julia Dacka/TVP Tych asocjacji z serialem „40-latek” jest tu jeszcze przynajmniej kilka: główny bohater grany przez Mateusza Znanieckiego nosi – jak Karwowski – imię Stefan i jak on mieszka w Warszawie; na ekranie można zobaczyć fragment filmu i rozmowy z reżyserem Jerzym Gruzą, w roli ojca Stefana występuje Krzysztof Materna, który w serialu zagrał epizod w odcinku 19, są słynne „Łuki Karwowskiego”, pobrzmiewa też piosenka i motyw muzyczny z serialu… Ale przedstawienie, do którego scenariusz napisali Marta Bacewicz i Damian Kocur , który również spektak...

Koniec świata na gdyńskim Pekinie *

Obraz
W konkursowej szesnastce słuchowisk radiowych ocenianych przez jury tegorocznego Festiwalu Dwa Teatry w Sopocie można znaleźć przynajmniej trzy słuchowiska zasługujące w równym, jeśli nie większym, stopniu na Grand Prix niż nagrodzony „Potop” Salci Hałas w reżyserii Magdaleny Małeckiej-Wippich. Maria Maj i Anna Seniuk. Fot. Piotr Podlewski Jeśli ktoś nie czytał „Potopu” – jak chce wydawca – brawurowo napisanego prozą przez Salcię Hałas poematu przewlekłego o końcu świata, to śpieszę z informacją, że akcja tego utworu zaadaptowanego na słuchowisko i wyreżyserowanego przez Magdalenę Małecką-Wippich toczy się na gdyńskim osiedlu Pekin, przeznaczonym do rewitalizacji. Jakże inny to obraz tego miasta zrodzonego z marzeń i morza, w którym wedle publikowanych kilka lat temu badań żyją najszczęśliwsi Polacy. Tymczasem Pekin to takie rodzime fawele, pełne dobudówek, gołębników, zaniedbane przez włodarzy miasta (zapewne z powodu niejasnego statusu właścicielskiego), zalewane co rusz różnymi (ś)c...

Podwójne życie Małgorzaty S. *

Obraz
Wyjątkowość „Rudej”, wyreżyserowanej przez Wawrzyńca Kostrzewskiego dla Teatru Telewizji, polega nie tylko na tym, że w rolę głównej bohaterki, Małgorzaty Sarzyńskiej, wciela się jej córka – Olga Sarzyńska. Powodów, dla których warto obejrzeć ten spektakl, jest znacznie więcej. Hanna Sągolewska, Olga Sarzyńska i Michał Czernecki. Fot. Natasza Młudzi Pierwszy z nich to aspekt poznawczy. Scenarzyści – Wawrzyniec Kostrzewski i Małgorzata Sikorska-Miszczuk – przypomnieli (a dla wielu widzów dopiero przedstawili) sylwetkę tej interesującej zarówno pod względem artystycznym, jak i osobowościowym malarki amatorki z Jeleniej Góry. Małgorzata Sarzyńska z zawodu była technikiem chemikiem, ale żyła i tworzyła na własnych zasadach. Nie ulegała presji otoczenia, w tym matki Wiesławy, zwanej „królową bazaru”, która nie miała dla niej ani czasu, ani uczuć – zamykała ją na całe dnie na poddaszu. W tej roli znakomita jest Maria Maj , która oszczędnymi środkami aktorskimi tworzy postać k...