Posty

Wyświetlam posty z etykietą Zdzisław Wardejn

Spokój nas nie uratuje *

Obraz
  Już pierwsze dźwięki słuchowiska „Co wy tu robicie?” Rafała Wojasińskiego, wyreżyserowanego przez Waldemara Modestowicza i opracowanego muzycznie przez Małgorzatę Małaszko - Stasiewicz w Teatrze Polskiego Radia, nie wróżą niczego dobrego — trochę jak u Mickiewicza: „ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie…”. Przemysław Bluszcz i Jacek Braciak. Fot. Piotr Podlewski A jako że radiowy teatr nazywany jest teatrem wyobraźni, wyobraźmy sobie późny wieczór. W jedynym bodaj zamieszkałym wiejskim domu małżeństwo ( Anna Grycewicz i Przemysław Bluszcz ) szykuje się do nocnego odpoczynku. Niespodziewanie w ich mieszkaniu pojawia się ktoś, kto może być pensjonariuszem pobliskiego zakładu dla umysłowo chorych albo zwiastunem czegoś strasznego. Nie jest on obcy małżeństwu — odwiedził ich już poprzedniego dnia, obiecując, że to jego ostatnia wizyta, że wreszcie da im tak upragniony spokój. Tymczasem zaczyna ich obrażać, zarzucając im głupotę, brak „urody życia”; żąda herba...

"Kogel Mogel 5", czyli mogło być gorzej

Obraz
Miałem nadzieję, a nawet przekonanie, że po fatalnych poprzednich dwóch częściach „Kogla – mogla” jego kontynuacja nie może być gorsza. I nie myliłem się: „Baby boom, czyli Kogel Mogel 5” jest do strawienia. Nie żeby powstała jakaś rewelacyjna komedia, nie, ale też i nie ma, moim zdaniem, absolutnej kichy. Polska kinematografia zna gorsze przypadki. Scena zbiorowa. Fot. materiał promocyjny Next Film Trochę denerwuje mnie nieustanne odwoływanie się do dylogii wyreżyserowanej w latach 80. XX wieku przez Romana Załuskiego. Owszem, zwłaszcza „Kogel mogel” był rewelacyjny głównie dzięki znakomitym dialogom skrzącym się bon motami, które na stałe weszły do polszczyzny, by przypomnieć choćby „Marian, tu jest jakby luksusowo” i wspaniałym rolom Małgorzaty Lorentowicz, Katarzyny Łaniewskiej czy Jerzego Turka. Ale... to już było. Nie pozostaje nic innego niż przyjąć kontynuację kultowego filmu z całym dobrodziejstwem inwentarza. Lub sobie ją odpuścić, tym bardziej że w piątej części niewie...

Bez miłosierdzia*

Obraz
Przyznam, że umknęła mi telewizyjna premiera „Miłosierdzia”, spektaklu opartego na powieści Jeana Raspaila w reżyserii Michała Chorosińskiego, która odbyła się na kanale TVP Kultura w drugi dzień po Święcie Niepodległości. Na szczęście, jak przystało na produkt dofinansowany ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu „Kultura w sieci”, spektakl można bez trudu znaleźć w Internecie.   Jakub Kornacki i Paweł Lipnicki. Fot. TVP Kultura 2 „ Miłosierdzie” to ostatnia niedokończona zresztą powieść zmarłego w ubiegłym roku francuskiego pisarza i podróżnika, Jeana Raspaila . Pisał ją przez kilkadziesiąt lat i wydał w 2018 roku, w tym samym roku książka ukazała się w przekładzie Martyny Borowicz w Polsce i poprzedzona specjalnym „Listem do moich polskich czytelników”. Wydawnictwo Dębogóra, które ją opublikowało, reklamuje powieść jako mocny metafizyczny thriller, tudzież jako pamflet zamieniający się w moralitet. Co z tego pozostało w spektaklu Michała Chorosińskiego (prywatn...