Posty

Wyświetlam posty z etykietą Tomasz Kot

Rządzenie to nie bajka *

Obraz
O „Królu Maciusiu Pierwszym” Tadeusza Kabicza na podstawie napisanej przeszło 100 lat temu przez Janusza Korczaka książki zrobiło się głośno długo przed jego premierą. Najpierw za sprawą powrotu po latach do Teatru Telewizji Marka Kondrata w roli Doktóra, potem z powodu śmierci Jana Frycza, który zagrał w spektaklu swoją ostatnią rolę na tej największej scenie świata. Scena zbiorowa. Fot Karolina Jóźwiak/TVP W obliczu tych okoliczności istniała obawa, że wymowa historii stworzonej przez Janusza Korczaka nie wybrzmi dostatecznie mocno. Tak się jednak nie stało. Także dzięki wspomnianym wyżej aktorom, a i całej obsadzie spektaklu. A ta jest prima sort, jak się mówiło w czasach współczesnych tytułowemu bohaterowi. Dość wymienić takie nazwiska, jak Danuta Stenka (Ministra oświaty), Karolina Gruszka (Ministra finansów), Tomasz Kot (Minister sprawiedliwości) czy Borys Szyc jako Minister wojny. Najbardziej oczywista konkluzja płynąca z „Króla Maciusia Pierwszego” to ta mówiąca o tym, że s...

Rapujący magister Talkowski *

Obraz
Buszując po serwisach streamingowych można natknąć się na rzecz zdecydowanie wyjątkową, jaką jest płyta „Rap magister” młodego aktora i wokalisty Aleksandra Talkowskiego. Olek Talkowski. Fot. materiał Teatru Szczęście w Krakowie Na czym polega fenomen tego wydanego w maju bieżącego roku przez Luna Music krążka? Otóż, jest to pierwsza na świecie (sic!) rapowana praca magisterska. Jej autorem i wykonawcą jest absolwent Wydziału Aktorskiego Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie, Aleksander Talkowski właśnie. Powstała ona w 2020 roku. Aktor wymyślił sobie, że zostanie ona obroniona w formie koncertu z udziałem komisji i publiczności. Pandemia pokrzyżowała jednak te plany i obrona pracy magisterskiej (na ocenę bardzo dobrą) odbyć się musiała w trybie zdalnym. Szersza publiczność usłyszała rozprawę „Rap magister feat. Tomasz Kot” dopiero w marcu 2022 roku podczas 42. Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, gdzie została ona nagrodzona Grand Prix Nurt...

Gorąca miłość w "Zimnej wojnie"

Obraz
Pisanie o filmie „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego w miesiąc po jego międzynarodowym sukcesie na festiwalu w Cannes i tydzień po wejściu na ekrany kin w Polsce jest zadaniem tyleż trudnym, co łatwym.   Plakat do Filmu "Zimna wojna". Fot. materiał prasowy Trudnym, bo wypadałoby napisać coś oryginalnego, a wydaje się, że wszystko co można było powiedzieć o tym filmie, już powiedziano i napisano. A łatwym, gdyż wystarczyłoby potwierdzić wszelkie superlatywy, które do tej pory skierowano pod adresem Pawła Pawlikowskiego i „Zimnej wojny”. Nie sposób jednak odnotować faktu, iż oto oglądało się absolutne dzieło filmowe, doskonałe pod każdym względem. Śmiem twierdzić, że nawet lepsze niż nagrodzona przed trzema laty Oscarem „Ida” . Z tamtym filmem łączą „Zimną wojnę” czarno – białe zdjęcia i osadzenie opowiadanej fabuły w określonym kontekście historycznym. Tutaj jest to końcówka lat 40. i początek 50.   minionego wieku. Kompozytor i dyrygent Wiktor Warski ( Tomasz...