Posty

Wyświetlam posty z etykietą Mariusz Jakus

Oswajanie zła *

Obraz
Trochę trudno w to uwierzyć, ale sztuka „Biedermann i podpalacze” szwajcarskiego pisarza i dramaturga Maxa Frischa doczekała się zaledwie drugiej telewizyjnej inscenizacji. Zaskakiwać może też fakt, że jest to debiut Jana Holoubka jako reżysera spektaklu Teatru Telewizji, który to twórca ma swoim dorobku znakomitą operatorską m.in. w telewizyjnym przedstawieniu „Moralności pani Dulskiej” wyreżyserowanym przez Marcina Wronę. Scena zbiorowa. Fot. materiał TVP Pierwsza telewizyjna realizacja „Biedermanna…” w 1964 roku była przeniesieniem przez Erwina Axera jego spektaklu z Teatru Współczesnego w Warszawie, który prapremierowo zrealizował pięć lat wcześniej. Porażająco aktualny wydźwięk ma dziś ta jednoaktówka, utrzymana w konwencji trochę czarnej komedii (choć trudno tu o zrywanie boków ze śmiechu), trochę satyry społeczno – politycznej czy wreszcie moralitetu z metafizycznym epilogiem. W mieszczańskim domu Gottlieba Biedermanna (kolejna znakomita rola Andrzeja Seweryna ) pojawi...

Nie powiem wam, żeby to było dobre *

Obraz
Po rewelacyjnych i wstrząsających „Zapiskach z wygnania” Teatr Telewizji zaprezentował 13 maja 2024 roku kolejną z zapowiadanych premier, spektakl tematycznie nawiązujący do kultowej „Kobry” zrealizowany na podstawie powieści Joe Alexa (lub jak kto woli Macieja Słomczyńskiego) „Powiem wam, jak zginął” wyreżyserowany przez Marka Bukowskiego. Mówiąc kolokwialnie: nie spełnił on oczekiwań dużej grupy miłośników Teatru Sensacji i czytelników książek Alexa. Scena zbiorowa. Fot. Waldemar Kompała/TVP Jak pisze Małgorzata Piwowar w „Rzeczpospolitej” nowa dyrekcja Teatru Telewizji (Michał Kotański, Wojciech Majcherek) odziedziczyła tę realizację w spadku po poprzednim kierownictwie TTVP i to by się zgadzało, bowiem wtedy uwielbiano robić remaki (najczęściej nieudane ) dawnych spektakli telewizyjnych, nawet tych, których zapis wciąż znajduje się w archiwum Telewizji Polskiej (spektakl pod lekko zmienionym tytułem: „Powiem wam kto zabił” w reżyserii Józefa Słotwińskiego sprzed 65 lat nie pr...

Prawdziwy majstersztyk! - "Wstyd" w warszawskim Teatrze Współczesnym

Obraz
  Czytać entuzjastyczne recenzje, a zobaczyć „Wstyd” wyreżyserowany w stołecznym Teatrze Współczesnym przez Wojciecha Malajkata to dwa zupełnie różne doznania.   Drugie z nich możliwe jest od 20 lutego 2021 roku, gdy przedstawienie weszło do on-line’owego repertuaru sceny przy Mokotowskiej 13 w Warszawie. Mariusz Jakus, Agnieszka Suchora, Iza Kuna, Jacek Braciak. Fot. Magda Hueckel „Wstyd” w Teatrze Współczesnym jest przedstawieniem kompletnym, ma wszystko, co przedstawienie teatralne mieć powinno, czym by można uzasadnić sens jego zaprezentowania publiczności. Przede wszystkim jest znakomity, mocny (dużo mocniejszy od „Inteligentów”, których niedawno widziałem w transmisji z Teatru Śląskiego w Katowicach) tekst Marka Modzelewskiego , komediodramat traktujący o polskim tu i teraz bez pseudointelektualnego bełkotu i filozoficznego zadęcia. Punktem wyjścia jest czysto obyczajowa sytuacja, acz niezdarzająca się nader często, jaką jest zerwanie zaślubin przez… państwa młodych. ...