Czekając na Mimi *
Edzio Prokop, bohater grany przez Jerzego Bończaka w serialu „Dom”, przed przystąpieniem do wykonania jakiejś pracy zwykł mawiać: „Dla mnie to małe piwo przed śniadaniem”. Niewykluczone, iż sam Bończak mógł tak powiedzieć, podejmując się reżyserii „Prezentu urodzinowego” Robina Hawdona w Teatrze Powszechnym im. Jana Kochanowskiego w Radomiu (premiera odbyła się w sylwestrowy wieczór 2025 r.). Była to bowiem jego szósta – po dwóch warszawskich, jeleniogórskiej, płockiej i kieleckiej – realizacja tej komedii. I trzecia (po „Szalonych nożyczkach” i „Prywatnej klinice”) praca z zespołem radomskiego teatru. Scena zbiorowa. Fot. Bogdan Karczewski Tytułowym prezentem miała być erotyczna schadzka z kobietą lekkich obyczajów, niejaką Mimi, w ekskluzywnym hotelu, którą to zafundował Boby’emu przyjaciel Jeff – niejako na otarcie łez po świeżym jeszcze cierpieniu spowodowanym rozstaniem z żoną. Zamiast jednak wynajętej panienki do pokoju urzędnika trafia spokojna, nieco zagubio...