Posty

Wyświetlam posty z etykietą Aleksandra Konieczna

Kochać mimo wszystko? *

Obraz
Jeśli nie czytać medialnych zapowiedzi, można by pomyśleć, że "Królowa miłości" Sandry Szwarc, pokazana premierowo w Teatrze Telewizji 12 stycznia 2026 roku, w reżyserii Moniki Czajkowskiej, jest zwykłą opowieścią o problemach opiekunki z cierpiącą na chorobę Alzheimera starszą kobietą – i czekać aż do czterdziestej minuty godzinnego spektaklu na poznanie prawdy. Dominika Bednarczyk i Anna Dymna. Fot. Natasza Młudzik To wtedy bowiem okazuje się, że przyczyną zachowań Jadwigi nie jest starcza demencja, lecz próba wyparcia tego, z czym kobieta nie może się pogodzić ani przyjąć do wiadomości. Krótkie zbliżenie na artykuł w gazecie pozwala zorientować się, że Jadwiga była profesorką etyki, jej syn – na którego przyjście czeka – był sprawcą okrutnego morderstwa młodej Klary, ukazującej się teraz Jadwidze w starczych przywidzeniach, a opiekunka jest jej córką, nie dość kochaną w przeszłości. To ona, w akcie rozpaczliwej bezsilności, uświadomi matce, że jej faworyzowany...

Przez te oczy, te oczy Bieleni... - o "Bożym Ciele" przed Oscarami

Obraz
Kiedy piszę te słowa, do Oscarowych rozstrzygnięć pozostały już tylko godziny. Niebawem pewnie się przekonamy (obym się mylił), iż sukcesem filmu „Boże Ciało” była jedynie nominacja do tej najbardziej prestiżowej nagrody filmowej.   Bartosz Bielenia w filmie "Boże Ciało". Fot. Kino Świat Dla mnie osobiście liczy się najbardziej to, że Jan Komasa , rocznik ’81, stworzył bardzo dobry film, praktycznie dla każdego widza, wartościowego tak pod względem opowiadanej historii, jak i artystycznej (patrz: zdjęcia Piotra Sobocińskiego jr. i muzyka Evgueniego Galperine’a i Sachy Galperine). A w marcu na ekrany wejdzie jego „Sala samobójców. Hejter”, która, jak sądzę, powtórzy sukces filmu sprzed 9 lat. Źródeł sukcesów „Bożego Ciała” należy upatrywać w bardzo dobrym scenariuszu autorstwa Mateusza Pacewicza (rocznik ’92), który zainspirował się prawdziwymi wydarzeniami sprzed kilku lat. Pacewicz opowiada historię Daniela, warunkowo zwolnionego z zakładu poprawczego, w ...

Trudna miłość braci w filmie "Jak pies z kotem" Janusza Kondratiuka

Obraz
Osiem lat po komedii „1 000 000 $” Janusz Kondratiuk prezentuje widzom rodzinną historię „Jak pies z kotem”, film do bólu szczery i poruszający.   Plakat filmu Janusza Kondratiuka. Fot. materiały prasowe Wzajemne relacje między braćmi reżyserami: Januszem i Andrzejem Kondratiukami nie były przez minione lata tematem opisów w kolorowej prasie. Dzięki filmowi „Jak pies z kotem” otrzymujemy zatem relację z pierwszej ręki, opowiedzianą przez młodszego z braci (scenariusz napisał Janusz Kondratiuk wspólnie z Dominikiem W. Rettingerem ). Bohaterowie noszą imiona pierwowzorów (Janusz, Andrzej, Iga), zdjęcia najprawdopodobniej kręcone były w prywatnej posiadłości reżysera, ba, w epizodach pojawiają się jego prawdziwe dzieci: Jan i Vera. Do tego dochodzą autocytaty, czyli fragmenty najbardziej bodaj znanego filmu Janusza Kondratiuka „Dziewczyny do wzięcia” czy telewizyjnego występu Igi Cembrzyńskiej, żony Andrzeja Kondratiuka.    Olgierd Łukaszewicz i R...