Niekonwencjonalny koncert Marka Torzewskiego w Ostrowcu Świętokrzyskim
Odbywający trasę koncertową po Polsce Marek Torzewski, tenor, dziś rzadko obecny w mainstreamowych mediach, w sobotę 13 czerwca 2026 roku zaśpiewał w Centrum Tradycji Hutnictwa w Ostrowcu Świętokrzyskim, a zorganizowany był przez Miejskie Centrum Kultury.
![]() |
| Marek Torzewski w Ostrowcu Świętokrzyskim. Fot. Krzysztof Krzak |
Marek Torzewski urodził się w wielkopolskim Rogoźnie. Swoją karierę muzyczną rozpoczynał w poznańskim chórze chłopięcym Polskie Słowiki pod kierunkiem Jerzego Kurczewskiego. W 1983 roku ukończył Wydział Wokalny Akademii Muzycznej w Poznaniu, po czym przez trzy sezony był solistą Teatru Wielkiego w Łodzi. W tym okresie otrzymał nagrodę w Międzynarodowym Konkursie Wokalnym im. Jana Kiepury w Krynicy – Zdroju, a także zadebiutował w mediolańskiej La Scali. W 1986 roku wyemigrował do Belgii, gdzie przez pięć lat występował jako solista w brukselskim Teatrze Królewskim de la Monnaie. Następnie przyszły występy na scenach operowych w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Włoszech i Portugalii. Na stałe wraz z rodziną mieszka w Brukseli.
Śpiewak ma w swoim repertuarze nie tylko utwory z repertuaru muzyki poważnej, ale również piosenki w stylu pop. Znalazły się one na trzech dotychczas wydanych płytach: „Nic nie dane jest na zawsze”, „Magnes dusz” i „L’Amore”. Pierwsza z nich uzyskała status platynowej płyty znajduje się jeden z najbardziej znanych utworów z repertuaru Marka Torzewskiego – „Do przodu, Polsko”, który był oficjalnym hymnem reprezentacji Polski na Mistrzostwach Świata w piłce nożnej w Korei Południowej i Japonii w 2002 roku.
![]() |
| Agata i Marek Torzewscy. Fot. Krzysztof Krzak |
Niekonwencjonalność ostrowieckiego koncertu, który rozpoczął się krótkim filmem przedstawiającym sylwetkę artysty i przebieg jego kariery, polegała na tym, że artysta nie tylko śpiewał, ale również prowadził dialog z publicznością (zwierzył się na przykład, ze od 6 lat jest dziadkiem Tomka). I należy stwierdzić, że robił to w sposób perfekcyjny. Dawało się w tym wyczuć szczerość, autentyczny szacunek, by nie powiedzieć miłość do słuchaczy. Widzowie szybko weszli w interakcję ze śpiewakiem, odpowiadali – czasem bardzo humorystycznie - na jego pytania, podrzucali słowa, dawali się wciągnąć we wspólne śpiewanie z Torzewskim, także na scenie. Wśród zaprezentowanego repertuaru znalazły się m.in. takie utwory, jak: „Il mondo”, „Volare”, „Tornero”, „Quando, quando”, „Uśpiłeś miasto”; w jednej z piosenek towarzyszyła mu (niestety, tylko na ekranie córka Agata), a w innej współśpiewała z Torzewskim żona, aktorka Barbara Romanowicz – Torzewska (Dzidka z serii „U Pana Boga...”), która jest jego menedżerką. W dniu koncertu w Ostrowcu Świętokrzyskim obchodziła ona swoje urodziny, więc mąż obdarował ją bukietem czerwonych róż, a publiczność zgromadzona w CTH odśpiewała głośne „Sto lat”.
![]() |
| Marek i Barbara Torzewscy. Fot. Krzysztof Krzak |
Utrzymany w iście rodzinnej atmosferze koncert, który potwierdził znakomitą dyspozycję wokalną Marka Torzewskiego (można było mieć jedynie niewielkie uwagi co do artykulacji i niektórych zbyt ostro brzmiących podkładów muzycznych) trwał ponad dwie godziny.
Do końca bieżącego roku Marka Torzewskiego będzie mogła posłuchać publiczność m.in. w Żyrardowie, Krośnie, Kraśniku, Gorlicach, Grójcu, Bydgoszczy i Łomży.



Komentarze
Prześlij komentarz