Nie samą poezją para się Sławomir Krawczyk
Klub Literacki „Aspekt” w Ostrowcu Świętokrzyskim zaprosił w piątek, 12 czerwca 2026 roku, do Miejskiej Biblioteki Publicznej na promocję debiutanckiego tomiku wierszy swojego członka, Sławomira Krawczyka, noszącego tytuł „Pamięć o marności świata”, a wydanego przy wsparciu finansowym Starostwa Powiatu Ostrowieckiego.
![]() |
| Bożena Gniazdowska ze Sławomirem Krawczykiem. Fot. Krzysztof Krzak |
Sławomir Krawczyk jest członkiem „Aspektu” zaledwie od trzech lat, ale tworzeniem poezji para się od 2013 roku. Na własną rękę już wcześniej zgłębiał wiedzę na temat istoty literatury, warsztatu poetyckiego, bardzo dużo czytał. Do jego ulubionych poetów należą francuscy symboliści, tacy jak Artur Rimbaud, Charles Baudelaire i przedstawiciele Młodej Polski: Kazimierz Przerwa – Tetmajer, Tadeusz Miciński, Lucjan Rydel (z prozy najbardziej lubi fantastykę).
![]() |
| Sławomir Krawczyk. Fot. Krzysztof Krzak |
Echo twórczości tych autorów bardzo wyraziście pobrzmiewa w wierszach Sławomira Krawczyka. Jego poezja jest niezwykle mroczna, pełna metafor, porównań, odwołań do wewnętrznych przeżyć i rozterek. Jego wiersze to także plastyczne obrazy przywołujące skojarzenia z obrazami Beksińskiego. Teresa Łucka we wstępie do tomiku pisze: „Są głębokimi przemyśleniami nawiązującymi do mitologii i Ewangelii, niosącymi w sobie przesłanie oraz duchową refleksję nad ludzkim losem”, a przewodnicząca klubu literackiego, też poetka, Bożena Gniazdowska, dodawała podczas wieczoru promocyjnego: „Jest to poezja wyjątkowa, metafizyczna, ale i liryczna, bo to są odczucia autora. Sławek nawiązuje dialog ze Stwórcą, ale nie nazywając go wprost”.
![]() |
| Okładka tomiku. Fot. Krzysztof Krzak |
W tomiku, którego niezwykle adekwatną do treści okładkę stworzył z pomocą AI Grzegorz Gołębiowski (też członek KL „Aspekt”) znajduje się trzydzieści wierszy, którym poeta nie nadał tytułów, otwierając w ten sposób czytelnikowi przestrzeń do własnej interpretacji. A przyznać należy, że utwory Krawczyka potrafią pobudzić wyobraźnię jak mało które. Tomik uzupełniają reprodukcje rysunków Sławomira Krawczyka, bowiem równolegle z twórczością literacką zajmuje się on również sztukami plastycznymi, głównie rysunkiem i rzeźbą.
![]() |
| Rysunki Sławomira Krawczyka. Fot. Krzysztof Krzak |
Jakże te prace są odmienne od trudnej, „ponurej” poezji – rysunki Krawczyka wpisują się w nurt sztuki naiwnej, prymitywnej, nieco podobne są do dzieł Nikifora. Jak powiedział o niej podczas spotkania w Miejskiej Bibliotece Publicznej Marcin Jedlikowski, który pracował z Krawczykiem w Ognisku Pracy Pozaszkolnej „on rysuje to co wie”, przez co jest w swej twórczości bardzo prawdziwy. Jedlikowski próbuje namówić go na poszerzenie spektrum stosowanych technik. Jedną z nich jest z całą pewnością rzeźba, którą poeta zajmuje się w pracowni prowadzonej w Miejskim Centrum Kultury przez Bartłomieja Kota.
![]() |
| Podczas wieczoru promocyjnego zaśpiewała Liliana Czarnecka. Fot. Krzysztof Krzak |
A spotkanie z tym małomównym, skromnym, introwertycznym twórcą rozpoczęła równie uzdolniona – tyle że wokalnie – Liliana Czarnecka, szlifująca swoje niesamowite walory piosenkarskie w Studiu Wokalnym Pandora pod kierunkiem Ewy Goworowskiej. Młoda artystka rewelacyjnie wyśpiewała „Na całych jeziorach ty”, „Dwa serduszka, cztery oczy” i „Wyszłam za mąż zaraz wracam”.





Komentarze
Prześlij komentarz