Tiule, hafty, stal i ...lawa - nowe wystawy w BWA Ostrowiec Świętokrzyski
Tłumy żądnych – jak by się mogło wydawać - kontemplacji dzieł sztuki współczesnej przybyły w piątkowy wieczór (17 kwietnia 2026 r.) do Biura Wystaw Artystycznych w Ostrowcu Świętokrzyskim na otwarcie dwóch wystaw: „Przejawy oporu i zaniku” Darii Pietryki oraz „Lawa” Pawła Żugaja. Szybko jednakowoż się okazało, że spora część przybyłych potraktowała wernisaż jako okazję do spotkania towarzyskiego na początek weekendu. I nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby wśród nadzwyczaj głośnych rozmów i śmichów-chichów znaleźć chwilę na posłuchanie tego, co do powiedzenia na temat niełatwych przecież w odbiorze prac mają kuratorki wystaw i sami artyści. Szkoda, bo jak każda wystawa w ostrowieckim BWA, tak i te dwie, są niezwykle interesujące i prezentują oryginalne oblicze sztuki współczesnej. Ale ad rem…
![]() |
| Wśród obrazów Pawła Żugaja. Fot. Krzysztof Krzak |
Daria Pietryka jest artystką związaną z Wrocławiem. Tu ukończył studia na Akademii Sztuk Pięknych, tu mieszka, tworzy i prowadzi autorską pracownię MIEJSCA. Jest przy tym twórczynią wszechstronną, by nie powiedzieć totalną, bowiem nieobca są jej – poza malarstwem – architektura wnętrz i scenografia. Na wystawie „Przejawy oporu i zaniku” prezentowanej w Ostrowcu Świętokrzyskim można zobaczyć około 20 jej prac, głównie wielkoformatowe obrazy tworzone olejami i akrylami na płótnie, ale również hafty na płótnie i instalacje przestrzenne z wykorzystaniem stali malowanej i tiulu. To właśnie „Chmurka” i rozciągająca się na dwie sale „Spódnica” cieszyły się największym zainteresowaniem oglądających, będąc jednocześnie wdzięcznym tłem do selfiaczków na portale społecznościowe. Ta ostatnia, według komentarza artystki, jest metaforą życia, w którym przenikają się pozornie sprzeczne rzeczy, które trwają ciągle i bez ustanku, jak podnoszony [w wielu jej] pracach temat bogactwa, wzrostu, różnorodności, a zarazem znikania, wymierania i pustki.
![]() |
| Od lewej: Justyna Teodorczyk, Daria Pietryka i Justyna Łada. Fot. Krzysztof Krzak |
Bardzo wymowne w wyrazie i treści są obrazy z cykli „Rzeczy które były” czy „Przejawy”. Imponująca jest wrażliwość artystki i poszukiwanie swoistych tylko dla niej sposobów wyrażania emocji i refleksji. - Ta wystawa wzięła się z moich poszukiwań związanych ze środowiskiem, z tego jaki mamy na nie wpływ, a właściwie jak bardzo w nie ingerujemy, jak bardzo jej niszczymy – powiedziała podczas wernisażu Daria Pietryka. A kuratorka wystawy, Justyna Teodorczyk, w nocie kuratorskiej podsumowuje: W twórczości Darii Pietryki(...)obecny jest nie tylko lęk o przyszłość, poczucie winy za gatunek ludzki czy wstyd z powodu jego nadużyć. Przebija się z niej także nadzieja na opamiętanie człowieka, wiara w siłę natury (…).
![]() |
| Paweł Żugaj z córką i Justyną Ładą. Fot. Krzysztof Krzak |
Druga wystawa miała wyjątkowy, trochę sentymentalny charakter, bowiem jej autor, Paweł Żugaj, pochodzi z Ostrowca Świętokrzyskiego. Swoje zainteresowanie sztuką i talent rozwijał w miejscowym ognisku plastycznym. Potem studiował na Wydziale malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowniach profesorów Sławomira Karpowicza i Andrzeja Bednarczyka. Poza malarstwem zajmuje się także animacją (brał udział w pracach nad filmami „Twój Vincent” i „Zabij to i wyjedź z tego miasta”) oraz muzyką (gra na gitarze elektrycznej w offowym zespole Łotry, stworzył animowany teledysk do autorskiej piosenki „Take a shot”, który jest integralną częścią ostrowieckiej wystawy). Wystawa „Lawa” prezentowana w rodzinnym mieście artysty to przede wszystkim jego nowe obrazy, niezwykle energetyczne, metaforyczne, atakujące oglądającego wyrazistością barw i symboliką. Energia i siła to byk na czerwonym tle, ruch i emocje egzemplifikują centaury i konie, zaś pejzaże z wulkanem nawiązują w sposób bezpośredni do tytułu ekspozycji.
![]() |
| Na pierwszym planie "Mięso" Pawła Żugaja. Fot. archiwum autora |
Nie brakuje na niej także starszych prac Żugaja. Dominują na nich portrety, bardzo niepokojące i „brzydkie”: z rozmytymi ustami, zamglonymi oczami, zniekształconymi twarzami przedstawionymi ciemnymi barwami. To malarstwo, które zamiast opisywać – dotyka – pisze o obrazach Pawła Żugaja kuratorka jego wystawy, Justyna Łada. I dodaje: Jego obrazy są jak magma - gęste, cielesne, nie do zatrzymania, a wystawa jest jak moment tuż przed erupcją.
![]() |
| "Spódnica" Darii Pietryki. Fot. archiwum autora |
Zwieńczeniem wernisażu obu wystaw, które będzie można oglądać przez najbliższe dwa miesiące, był koncert zespołu Łotry w składzie:Roman Głowacki (saksofon), Mateusz Grądman (modular synthesizer),Jakub Rutkowski (perkusja), Mateusz Ryszka (bas, wokal) i Paweł Żugaj - gitara elektryczna. Wizualną oprawę koncertu stworzył Tomasz Zugaj.





Komentarze
Prześlij komentarz