Mariusz Szczygieł na Ostrowieckim Festiwalu Czułości
Gościem II Ostrowieckiego Festiwalu Czułości zorganizowanego przez Miejskie Centrum Kultury w Ostrowcu Świętokrzyski był 19 kwietnia 2026 roku Mariusz Szczygieł, dziennikarz, reportażysta, pisarz, a nawet w pewnym okresie wykładowca akademicki.
![]() |
| Artur Ćmikiewicz w rozmowie z Mariuszem Szczygłem. Fot. Krzysztof Krzak |
Rozpoznawalność, popularność i sympatię widzów przyniósł Mariuszowi Szczygłowi prowadzony przez niego w latach 1995 – 2001 talk show „Na każdy temat”. Dziś prowadzi „Rozmowy (nie)wygodne w TVP Info. Jednakże główną domeną działalności Szczygła jest dziennikarstwo i praca reportażysty. Już jako 18 – latek zadebiutował na łamach tygodnika „Na Przełaj”, z którym związany był do roku 1990. Wtedy to trafił do redakcji „Gazety Wyborczej” pod skrzydła wybitnej reportażystki i pisarki Hanny Krall oraz Małgorzaty Szejnert, z którą to gazetą (z krótką przerwą) związany jest do dziś.
W 1996 roku ukazała się debiutancka książka Mariusza Szczygła „Niedziela, która zdarzyła się w środę”. Jednak największe uznanie przyniósł mu „Gottland”, zbiór reportaży nagrodzony m.in. Europejską Nagrodą Książkową i Nagrodą im. Andrzeja Wojciechowskiego oraz Grand Press. Inne książki jego autorstwa to m.in. „Zrób sobie raj”, „Laska nebeska”, „Osobisty przewodnik po Pradze” (wszystkie trzy będące efektem czechofilskich zainteresowań autora), „Nie ma” (Nagroda Literacka „Nike” jury i czytelników) oraz „Fakty muszą zatańczyć”.
![]() |
| Mariusz Szczygieł. Fot. Krzysztof Krzak |
W świetnie poprowadzonej przez Artura Ćmikiewicza rozmowie punktem wyjścia była - zgodnie z nazwą festiwalu – czułość, także ta towarzysząca pracy reportera.
- W życiu, mam wrażenie, jesteśmy czuli, ale w sieci już mniej – mówił Mariusz Szczygieł. - Nigdy w życiu mnie nie spotkało tyle nieprzyjemnych sytuacji, co w Internecie. Jeśli zaś chodzi o czułość w pracy reportera – może jeśli się jest reporterem śledczym, to jest ona mniej potrzebna, natomiast, gdy się pisze reportaż o życiu wewnętrznym człowieka, o jego losie, to musimy być czuli, bo od tego czasem zależy to, co potem objawi się na tym „płótnie” reportażu.
Dlatego też pewnie Mariusz Szczygieł, że zdarza mu się nie pisać wszystkiego, czego dowiedział się o bohaterze, zwłaszcza jeśli taka jest prośba osoby opisywanej. Wspomniał też o reportażu, którego nie napisał, bo nie znalazł odpowiedniej formy do właściwego przedstawienia postaci i problemu. Mówił też – na przykładzie kontaktu ze sławną w czasach PRL-u prezenterką „Dziennika TV” - o zaskoczeniach w pracy reporterskiej.
![]() |
| Był też czas na autografy, zdjęcia, rozmowy z pisarzem. Fot. archiwum autora |
Oczywiście nie brakowało wspomnień dotyczących popularnego talk show i o jego bohaterach, powrotu do miasta dzieciństwa spędzonego w Złotoryi (która już nie chce uhonorowania swojego słynnego obywatela), a także wizyt wakacyjnych u babci w Śladkowie Dużym na Kielecczyźnie.Było też - ma się rozumieć - o fascynacji Czechami, ich dystansem do siebie i specyficznym poczuciem humoru.
Mariusz Szczygieł wraz z prowadzącym od pierwszych chwil potrafili wytworzyć sympatyczną, pełną ciepłego humoru i czułości właśnie atmosferę, czym ośmielili też licznie przybyłych na spotkanie słuchaczy do zadawania pytań. Dziennikarz przyznał też, że jest autorem nowego podziału ludzi, a właściwie ich spojrzenia na świat: zamiast powiedzenia o szklance do połowy pełnej lub pustej ukuł nowe, zgodnie z którym jedni uważają, że dzisiaj chleb jest droższy niż wczoraj, a drudzy, że tańszy niż jutro. On sam należy do tej drugiej grupy. Niewykluczone, iż Szczygieł przyjedzie ponownie do Ostrowca Świętokrzyskiego, tym razem ze... stand upem.



Komentarze
Prześlij komentarz