Irgo wydobyta z niebytu *

 O ile o Witoldzie Gombrowiczu wiemy stosunkowo dużo – ba, nawet o jego braciach dość często wspomina się w wielu publikacjach i wystąpieniach publicznych – o tyle jego jedyna siostra Irena, nie wiedzieć czemu, zbywana jest przemilczeniem. Znakomicie więc, że Wydawnictwo Znak wydało właśnie pierwszą biografię Ireny Gombrowiczówny pióra Aleksandry Gąsowskiej – „Starsza siostra”.


Okładka książki. Fot. Wydawnictwo Znak

Autorka napisała tę książkę na podstawie swojej pracy doktorskiej obronionej na Uniwersytecie Warszawskim, zatytułowanej „Irena Gombrowicz – działalność publicystyczna i społeczna”. Książka pokazuje postać bohaterki w niezwykle szerokim spektrum jej życia i aktywności. Wielu aktywności, bowiem pięć lat starsza od autora „Kosmosu” siostra odbiegała od stereotypu panienki z ziemiańskiego dworku. Nie była egzaltowanym, rozkapryszonym, leniwym i hipochondrycznym dziewczęciem, córeczką bogatych rodziców. W dzieciństwie opiekowała się małym Witoldem, a potem uczyła się, pracowała, działała w kilku organizacjach, pomagała innym, publikowała w różnych czasopismach, pisząc (pod pseudonimem Irgo) głównie artykuły dydaktyczno-propagandowe na tematy związane z wychowaniem dzieci i sytuacją kobiet; recenzowała też książki. Była również autorką co najmniej kilku sztuk quasi-teatralnych (jej talent pisarski doceniał także młodszy brat, choć nie akceptował tematyki tych utworów; podobnie jak ona nie rozumiała jego twórczości, choć pośredniczyła między nim a wydawcami w Polsce w sprawie „Ferdydurke”, „Ślubu” czy „Pornografii”).

Bardzo wszechstronny portret Ireny Gombrowicz, jaki stworzyła w swojej książce Aleksandra Gąsowska dzięki dotarciu do licznych wiarygodnych źródeł – listów, pamiętników, archiwalnych dokumentów i fotografii – jest ciekawą polemiką z postrzeganiem siostry Witolda przez jej współczesnych. Podkreślali oni przede wszystkim jej nadmierną, graniczącą z dewocją religijność i staropanieństwo, wyśmiewali jej samodzielność, krytykowali zbyt „męską” urodę, a pomijali inteligencję, wszechstronny talent i umiłowanie wolności. Wydaje się, że Irena wyprzedzała swoją epokę, czego nie dostrzegał nawet Witold Gombrowicz, który kpił z siostry, czyniąc ją prototypem takich postaci jak tytułowa „Iwona, księżniczka Burgunda” czy Zosia z „Ferdydurke”.

„Starsza siostra. Biografia Ireny Gombrowicz” Aleksandry Gąsowskiej to książka bardzo interesująca także jako portret stosunków rodzinnych. Autorka ujawnia relacje między rodzicami Ireny i jej braci, a potem stosunki łączące ich samych. Jest także obrazem rzeczywistości panującej w Polsce w okresie życia bohaterki (1899–1961), ze szczególnym uwzględnieniem II wojny światowej i epoki socjalizmu. Wydawnictwo zadbało też o stronę ilustracyjną książki: wiele tu fotografii z rodzinnego archiwum Gombrowiczów i dokumentalnych zdjęć miejsc z nimi związanych, także tych istniejących po dziś dzień. Dla piszącego te słowa, mieszkającego w pobliżu opisywanych przez biografkę miejsc, to także okazja do konfrontacji własnych odczuć z pobytów w Małoszycach, Wszechświętych, Bodzechowie, Przybysławicach i Kielcach z opisami Gąsowskiej. Do sięgnięcia po tę pozycję zachęca również intrygująca okładka zaprojektowana przez Michała Jakubika.

Aleksandra Gąsowska: "Starsza siostra. Biografia Ireny Gombrowicz"

Wydawnictwo Znak

Kraków 2026

Stron: 363

* Recenzja powstała dla portalu "Teatr dla Wszystkich" i tam została opublikowana 16.03.2026 r.

Komentarze