Żebranie o miłość *

Główny motyw i źródło dramatu bohaterki tego słuchowiska zawarte jest już w jego tytule. „Miłooościii” Tomasza Mana to krzyk bezsilności bohaterki wobec uczuciowej oschłości partnera, wołanie o miłość.


Od lewej: Tomasz Man, Andrzej Brzoska, Kamilla Baar, Dawid Ogrodnik. Fot. Tomasz Man

Dwójka bohaterów, ona i on, nie padają w audycji ich imiona. On studiuje w wielkim mieście, mieszka w akademiku, właśnie przyjechał do niej w odwiedziny do niewielkiego miasta, skąd mieli wyjechać, by żyć w jakiejś metropolii. Są razem już pięć lat. Niestety, rok temu stracili swoją nienarodzoną córeczkę. Ona nie potrafi pokonać traumy z tym związanej, wciąż słyszy płacz dziecka, czyta mu książeczki. Szuka w nim oparcia, choć przeczuwa, że on od niej odejdzie. Dlatego też przypomina mu moment, gdy się poznali, wspomina radosne wakacje spędzone w Paryżu, przywołuje nacechowane erotyzmem momenty intymne... Stara się mu ze wszystkich sił przypodobać, wzbudzić jego uczucie. On siedzi daleko od niej, jak obcy, nie czuje pragnienia zbliżenia do pogrążonej w udręce partnerki. Przez co ona – jak mówi – czuje się „jak zasypany dół”, jak powietrze. Wreszcie wyznaje jej to, co przeczuwała

Niesamowity jest ładunek emocjonalny zawarty w tym słuchowisku Tomasza Mana przez niego samego wyreżyserowanym (realizacja dźwięku: niezawodny Andrzej Brzoska). Porażające jest to wołanie, a właściwie żebranie o miłość, o to, by partner zdecydował się z nią być, by ją wsparł, pomógł otrząsnąć się z cierpienia. Jakież to poniżające, wręcz upadlające! By ochronić namiastkę szacunku dla samej siebie bohaterka decyduje się przyjąć z godnością decyzję mężczyzny. Znakomita, przejmująca na wskroś jest kreacja Kamilli Baar. Szczególnie w kontekście niemal milczącego przez cały czas tej nocnej rozmowy, od czasu do czasu tylko pomrukującego Dawida Ogrodnika, którego bohater okazuje się „zimnym draniem”, by nie powiedzieć: katem wobec kobiety, z którą spędził wiele dni i z którą łączyły go bardzo bliskie relacje. Man znakomicie skonstruował tę postać (kobiecą, zresztą, też, tyle że w jej przypadku jest więcej tekstu), a Ogrodnik swoim kunsztem aktorskim spowodował, że słuchacz jego bohatera widzi, czuje i reaguje na jego postawę. A propos słuchacz” „Miłooościii” jest już dostępne na podcastowej stronie Polskiego Radia. Warto posłuchać. A emocje towarzyszące odsłuchowi spotęguje przenikliwa, ostra muzyka Pawła Romańczuka

* Recenzja powstała dla portalu "Teatr dla Wszystkich" i tam została opublikowana 16.09.2025 r.

Komentarze