Między nami mur *
Jednoaktówka Pałygi jest jedną z trzech stworzonych przez znakomitych współczesnych dramatopisarzy na zamówienie i zaprezentowanych na żywo podczas tegorocznej edycji Festiwalu „Dwa Teatry” w Sopocie („Wybór” w reżyserii Katarzyny Łęckiej zaprezentowano na Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże). Słuchowisko zainaugurowało sezon 2025/2026 w Teatrze Polskiego Radia i jest dostępne do odsłuchu w dowolnym momencie na podcastowej stronie Polskiego Radia. To mocna rzecz, pokazująca jak trudne, niemożliwe do przełamania mogą być relacje między osobami sobie najbliższymi.
40 – letnia Olga przyjeżdża do swojej matki po półrocznej nieobecności. Ta jej nieobecność była podyktowana zaleceniem rodzicielki, by córka wróciła, gdy zmądrzeje. Nie wiadomo, czy Olga istotnie zmądrzała (w mniemaniu matki z pewnością nie), wiadomo natomiast, iż stosunek do niej apodyktycznej, władczej matki nie uległ zmianie. Ta zarzucała jej nieumiejętność ułożenia sobie życia, a przede wszystkim nie mogła jej darować, że córka wybrała bycie Rosjanką, jak jej ojciec, odrzucając niejako polskość, którą emanowała Magda, trwale przywiązana do stereotypowego obrazu Rosjan, stworzonego również przez toczącą się aktualnie wojnę w Ukrainie. Olga zbudowała swoje życie w kontrze do poglądów matki. Ale polityka to nie jedyna kwestia dzieląca matkę i córkę.
Brak czułości, bliskości, akceptacji, przemoc psychiczna i fizyczna stosowana wobec Olgi jeszcze w dzieciństwie wydają się mieć większe znaczenie w ich toksycznej relacji. I mimo chwilowych zwiastunów możliwości porozumienia się obu kobiet, te bariery, które między nimi wyrosły okazują się niemożliwe do pokonania. A przecież wydaje się, iż kobiety potrzebują siebie, żadna jednak nie jest w stanie przeskoczyć wyrosłego między nimi muru. W szerszym wymiarze sztuka Pałygi to egzemplifikacja podziałów istniejących w wielu współczesnych rodzinach.
Ogromny ładunek emocjonalny zawarty w tekście Artura Pałygi znakomicie oddały dwie świetne aktorki: Anna Dymna (Magda, matka) i Wiktoria Gorodeckaja (Olga, córka). Potrafiły one sugestywnie zadziałać na wyobraźnię słuchacza, wciągając go w mroczny świat emocji relacji międzyludzkich. Aktorki potrafiły też wydobyć ze sztuki elementy humorystyczne, choć tych nie było zbyt dużo. Ważną rolę w słuchowisku perfekcyjnie zrealizowanym przez Andrzeja Brzoskę odgrywa muzyka Szymona Burnosa, która poruszająco współgra z wewnętrznymi stanami bohaterek tego słuchowiska.
* Recenzja powstała dla portalu "Teatr dla Wszystkich" i tam została opublikowana 15.09.2025 r.

Komentarze
Prześlij komentarz