Z Mickiewiczem w szafie *
Rzecz dzieje się współcześnie (choć nie bez pewnych odniesień do zamierzchłej przeszłości, jak choćby transport paropływem kapitana Merceau trumny ze zwłokami Mickiewicza ze Stambułu do Paryża), w centrum wielkiego miasta, gdzie w wynajmowanym od stryja kobiety mieszkaniu żyje para trzydziestolatków. Marta pracuje właśnie nad pierwszą powieścią, a Łukasz marzy o poetyckim debiucie. Ich związek (o zgrozo, partnerski!) zda się przeżywać pewien kryzys. A na dodatek mieszkanie w pobliżu Placu Zbawiciela dzielą z przeistoczonym w wampira… Adamem Mickiewiczem. Żeby nie było wątpliwości, o którego Mickiewicza chodzi, Grzegorz Uzdański napisał obszerne fragmenty swojej powieści trzynastozgłoskowcem, jak wieszcz „Pana Tadeusza”. To nie tylko stylistyczny zabieg autora, ale także odwołanie się do spuścizny romantyzmu, będące próbą opowiedzenia współczesnej historii tą klasyczną, by nie powiedzieć – kultową frazą. Przyznajmy od razu: próbą ze wszech miar udaną, co znakomicie wykorzystali Karolina Charkiewicz w roli Marty oraz Mateusz Rusin jako Łukasz. Mickiewicza-wampira, próbującego zaradzić kryzysowi związku młodych ludzi, z dużym dystansem, zgodnym z duchem powieści, kreuje Mariusz Bonaszewski.

Mariusz Bonaszewski. Fot. Piotr Podlewski
Zderzenie tych dwóch jakże odległych i odmiennych mentalnie światów powoduje wiele absurdalnie humorystycznych sytuacji. Uzdański w niezwykle oryginalny sposób łączy też kilka stylistyk narracyjnych: humor (na przykład Mickiewicz narzekający na zbyt drogie bilety na „Dziady” w Teatrze Polskim) z thrillerem czy wręcz horrorem (vide: wampir Mickiewicz atakujący przechodniów na Polu Mokotowskim w celu zażycia świeżej ludzkiej krwi), fantastykę z poważną dysputą na temat spuścizny literackiej Mickiewicza i jej postrzegania przez niektórych literaturoznawców (ciekawy wątek jego lewicowych idei, pomijanych z reguły podczas omawiania poszczególnych dzieł twórcy), a także z odbrązowieniem go jako człowieka, męża i ojca.
Ciekawie brzmi w tym słuchowisku, zrealizowanym przez Macieja Kuberę, muzyka duetu Konkumbinat, który tworzą Magdalena Małecka -Wippich (klawisze, altówka) oraz Marcin Wippich (instrumenty perkusyjne) – oboje rodzinnie powiązani z Anną Seniuk. W scenach rozgrywanych w przeszłości muzyka stylizowana jest na charakterystyczną dla XIX wieku, w innych buduje klimat grozy lub podkreśla złe emocje między partnerami. W pozostałych rolach w „Wypiorze” można usłyszeć Joannę Halinowską, Waldemara Barwińskiego oraz znanego lektora Macieja Gudowskiego.
*Recenzja powstała dla portalu "Teatr dla Wszystkich" i tam została opublikowana 12.01.2026 r.

Komentarze
Prześlij komentarz